Ahoj piracie na macie!

Maty edukacyjne są świetnym elementem codziennej zabawy malucha. Mnogość różnych funkcji sprawia, że maleństwo nie może się nudzić. W sklepach znajdziecie wiele najprzeróżniejszych wzorów i kolorów – Antośka i ja testowaliśmy „piracką” matę od Canpol Babies.

Jak to zwykle bywa przy naszych testach, zaczynamy od opakowania. Jest to sporych rozmiarów kartonowe pudło z rączką ułatwiającą przenoszenie. Z obu stron posiada wiele kolorowych zdjęć przedstawiających wszystkie funkcje zabawki, jak również ikonki zdolności, które dzięki macie dziecko rozwija. Nie zabrakło oczywiście czytelnego oznaczenia wieku dziecka. Canpol przyzwyczaił już nas do wielojęzycznych napisów na opakowaniach i tak też jest w tym przypadku – napisy są po polsku, angielsku i rosyjsku.

Złożenie maty jest bardzo proste. Rozkładamy ją na podłodze, pałąki podpinamy przez klamerki (trzymają się stabilnie i bujają same z siebie), dopinamy wiszące zabawki i… już! Komplikacji brak 🙂 Należy tu wspomnieć o bardzo ważnej i przydatnej funkcji – mata może spełniać funkcję kojca. Wystarczy podnieść boki maty i połączyć je ze sobą przy użyciu doszytych rzepów (gdy są rozpięte posiadają materiałowe „zaślepki”, żeby nie zaciągać ubrań czy innych materiałów). Antolka na kojec już była zbyt ruchliwa, ale dla mniejszych szkrabów będzie to całkiem solidne zabezpieczenie przed sturlaniem się na podłogę.

Mata jest przyjemnie miękka, ale nie napchana wypełnieniem do przesady. Uszyta jest naprzemiennie z elementów bawełnianych i pluszowych – do wykonania nie można się w żaden sposób przyczepić. Nie ma wystających nitek, wszystko jest porządnie spasowane. Kolorystyka nie jest przesadzona, nie znajdziecie tu wszystkich barw tęczy 😉 Mamy niebieski (w kilku odcieniach), żółty, czerwony i biały, można powiedzieć, że to typowo piracka paleta barw, zważywszy, że głównym motywem wzorniczym są marynarskie paski 😛 Na środku maty wyhaftowany jest piracki motyw, dookoła którego jest wiele posiadających różne funkcje wypustek – grzechotki, „szelestki”, pozytywka czy lusterko. Do pałąków dopinamy 5 zabawek – grzechotki i kółeczka do chwytania oraz 3 maskotki (panda, papuga i tygrys), które wydają różne dźwięki – do obejrzenia i posłuchania w mojej relacji na https://www.instagram.com/trzy_razy_tata 🙂 Maskotki wyglądają pięknie, są bardzo dobrze uszyte i mają bardzo dobrej jakości hafty. Przypinane są na tasiemki z rzepami, więc możecie je z powodzeniem przepiąć np. do wózka. Fajna sprawa, szczególnie, że maskotki łatwo mogą stać się dziecięcymi ulubieńcami 🙂

Podsumowując – Antośka jest bardzo zadowolona 🙂 Ma wiele elementów do zabawy, a maskotki uwielbia. Powiem szczerze, że i nasze starsze dzieciaki lubię się na tej macie bawić 😉 Jeśli więc szukacie fajnej maty edukacyjnej, która jest solidnie wykonana i dostarcza maluchom wielu bodźców, to piracką matę od Canpol Babies możemy Wam z Antolką polecić 🙂

Emilce też się podoba 😉