Karuzela, karuzela…

Karuzela, karuzela, na Bielanach co niedziela… A nad łóżeczkiem Antośki – codziennie 🙂 Kolorowa, mięciutka, ładnie grająca, zainteresowała Tośkę od pierwszego kontaktu. Jak sprawdza się karuzela z serii „Piraci” marki Canpol Babies? Poczytajcie 🙂

Standardowo, zacznijmy od opakowania. Kolorowe kartonowe pudełko, z dużym okienkiem z przodu pokazującym w pełnej krasie maskotki zaczepiane do karuzelki, z jednej strony nie wyróżnia się niczym szczególnym, z drugiej zawiera wszystkie niezbędne informacje. Z przodu, oprócz wspomnianego wcześniej okienka, mamy czytelne oznaczenie wieku dziecka, dla którego przeznaczona jest zabawka, ilość melodyjek (12), które wygrywa karuzelka, oraz ikony zdolności, które zabawka rozwija. Tył opakowania to przede wszystkim instrukcja montażu, lista melodii oraz pełny opis każdej części karuzeli. Warto dodać, że wszystkie informacje podane są w 3 językach: polskim, angielskim i rosyjskim.

Przejdźmy do montażu. Pałąk karuzeli składa się z 3 części, które wsuwamy jedna w drugą. Każdy element ma odpowiednie wcięcia, aby uniemożliwić nieprawidłowe złożenie. Spasowanie jest ciasne, dzięki czemu całość konstrukcji się nie buja. Problem może sprawić nałożenie na pałąk pozytywki, ponieważ haczyk na końcu pałąka ma dosyć małą przerwę, a pierścień pozytywki jest całkiem szeroki. Wystarczy jednak chwila gimnastyki i można obwieścić sukces 😉 Mocowanie do łóżeczka to typowa „nakrętka” – gwint pozwala na sztywne umiejscowienie pałąka. Całość konstrukcji jest bardzo solidna i raczej niemożliwa do złamania przez malucha.

Skoro pałąk z pozytywką mamy już zamontowane, czas na opis tej ostatniej i dołączanych do niej zabawek 🙂 Pozytywka nie jest nakręcana, do jej działania potrzebne są 2 baterie AA („paluszki”). Posiada dwa przyciski – zielony i czerwony. Pierwszy włącza melodyjki, a kolejne jego naciśnięcie powoduje start następnego utworu. Czerwony, co pewnie nie zaskakuje, służy do wyłączenia dźwięków. Na pozytywce jest też naklejka przedstawiająca jedną z zabawek – wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłby tutaj jednak nadruk, gdyż naklejka troszkę nie pasuje do pięknego wykonania całej reszty karuzeli. Melodyjek jest 12, każda gra ok. 15-16 sekund, co daje nam nieco ponad 3 minuty grania, zanim usłyszymy któryś utwór ponownie. Oczywiście muzyka nie kończy się po tych 3 minutach – gra do momentu wyłączenia pozytywki przyciskiem lub wyczerpania baterii.

Pod pozytywkę podczepiamy wielokolorowy „wysięgnik”, na którym wisieć będą zabawki. Wykonany jest z pluszu i bawełny, a jego ramiona wypełnione są gąbką. Na spodzie, czyli w miejscu, gdzie pada wzrok dziecka, doszyte jest plastikowe „lusterko”. Sznurki na ramionach zakończone są rzepami, do których przyczepiamy maskotki. Jest to istotne z dwóch powodów – po pierwsze, pociągnięcie za zabawkę spowoduje jej odczepienie, a nie wygięcie się (lub ułamanie, choć to raczej niemożliwe) plastikowej konstrukcji pałąka, po drugie, maskotki mogą służyć jako osobne zabawki. A skoro już do nich dotarliśmy, poniżej ich bardziej szczegółowy opis 🙂

Jak przystało na karuzelkę z serii „Piraci”, maskotki doczepiane do niej stylizowane są na morskich rozbójników. Mamy 4 zwierzątka – papugę, pandę, małpkę i tygryska. Wszystkie z pluszu i bawełny, przyjemne w dotyku i wykonane z dbałością o szczegóły (opaski na oko, pirackie kapelusze czy marynarskie koszulki). Ponieważ mogą służyć za osobne zabawki, potrafią wydawać dźwięki, aby wzbudzić u dziecka jeszcze większe zainteresowanie. Papuga i tygrys to dzwoneczki, małpka po naciśnięciu piszczy, a potrząsając pandą usłyszymy „gwizd” – ciężko ten dźwięk opisać, więc zapraszam na mój profil instagramowy (https://www.instagram.com/trzy_razy_tata) – tam w wyróżnionej relacji możecie obejrzeć poszczególne maskotki „w ruchu” i ich posłuchać. Zabawki są bardzo porządnie zszyte, a hafty równe i bardzo dobre jakościowo.

A jak na karuzelkę zareagowała Antośka? Powiem szczerze – był pełen zachwyt. Nie mogła oderwać wzroku od kręcących się zwierzątek, a gdy dostała je odpięte do rączek, bawiła się nimi długi czas. Można więc powiedzieć, że karuzela spełnia swoje zadanie w 100% – angażuje dziecko wieloma bodźcami, a nam, rodzicom, daje kilka dłuższych chwil oddechu, co w przypadku Antolki jest na wagę złota… 😉 Także bez wahania mogę powiedzieć – Tośka i Trzy Razy Tata polecają! 🙂

PS. Blogosfera Canpol Babies szuka testerów maty edukacyjnej, również z serii „Piraci” (https://canpolbabies.com/pl/blogosfera). Ja już się zarejestrowałem, spróbujcie i Wy! 🙂